Na blogu

Wciśnij enter aby wyszukać

Po co freelancerowi logo?

Gosia Zimniak / KOMUNIKACJA WIZUALNA  / Po co freelancerowi logo?
logo

Po co freelancerowi logo?

Rozejrzyj się wokół siebie. Założę się, że w zasięgu swojego wzroku znajdziesz jakieś logo, pewnie niejedno – na sprzęcie elektronicznym, na ubraniach, na długopisach. W dzisiejszych czasach budowanie marki, kreowanie wizerunku i posiadanie logo dotyczy nie tylko wielkich, komercyjnych firm, ale także organizacji charytatywnych, małych biznesów. Może dotyczyć osób – w tym freelancerów. Może, ale czy musi?

Czy freelancer potrzebuje logo?

Z racji tego, że zajmuję się wizualnymi aspektami marek, oczywiście wypada mi odpowiedzieć: „Ależ oczywiście, że freelancer potrzebuje logo!” Jednak mam do tego dosyć luźne podejście.

Po pierwsze, znam freelancerów, którzy nie mają logo (stron www, wizytówek) i nie przymierają głodem z braku zleceń. Bo wszystko zależy od naszych celów i potrzeb. Logo jest elementem budowania marki, które to docelowo służy do pozyskiwania klientów i współprac. A jeśli mamy stałych klientów i taki sposób działania nam pasuje – nie musimy inwestować w projekt logo tylko po to, żeby zamieścić je na comiesięcznej fakturze.

Po drugie, freelancer nie jest jak Coca-Cola. Czytałam ostatnio ciekawy tekst, którego autorzy wyszli z założenia, że logo służy odróżnieniu marki od jej konkurencji – a dokładniej – logo pozwala klientowi odróżnić różne produkty na sklepowej półce. Bo umówmy się, czy po wyglądzie napoju (np. w szklance) jesteśmy w stanie odróżnić Coca-Colę od Pepsi lub od innej Polo-Cocty? Nie. Ja nawet po smaku ich nie rozróżnię. Dlatego wszystkie te napoje potrzebują swojego logo. Natomiast jeśli chodzi o freelancerów – nie trafimy na dwóch takich samych. Zawsze czymś będą się różnili – czy to specjalizacją, sposobem komunikacji z klientem, referencjami, doświadczeniem, charakterem. To wszystko pełni taką rolę, jak dla Coli jej logo.

Ok, ale już koniec z argumentami przeciwko logo. W końcu jestem grafikiem i mam nadzieję, że ten wpis pomoże mi jednak w zdobyciu zleceń na projekty logo 😉 Poza tym sama ostatnio zaopatrzyłam się w nowe logo (zobaczysz je u góry strony i na ilustracji), bo widzę sens jego posiadania. Przejdźmy zatem do umówienia zalet posiadania logo przez freelancera.

Po co freelancerowi logo?

1. Żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie

Wiadomo, mamy je tylko jedno. Przeczytanie referencji na stronie/ulotce, zapoznanie się z ofertą czy niesamowitym życiorysem freelancera zajmuje trochę czasu i może już nie obejmować pierwszego wrażenia… Na pierwsze wrażenie składa się to, co widzimy, czyli wszystkie aspekty wizualne marki, w tym (a może przede wszystkim) logo.

Jakie logo powinno być, żeby robić dobre pierwsze wrażenie? Dobre wrażenie to według mnie odpowiednie wrażenie. Logo powinno budzić odpowiednie, pożądane przez nas skojarzenia. Logo powinno być łatwe do zinterpretowania (w przeciwieństwie do wielkich marek nie mamy wielkich budżetów na cała kampanię budującą świadomość marki – tłumaczącą, co autor – projektu logo – miał na myśli). Nasze logo może świadczyć o tym, czy zwracamy uwagę na detale czy jesteśmy nowocześni, dynamiczni czy hołdujemy tradycyjnym wartościom. Co więcej, sam fakt posiadania logo może świadczyć o tym, że na poważnie bierzemy to co robimy i myślimy przyszłościowo. W końcu przygotowanie logo wiąże się z inwestycją (finansową, jeśli zatrudniamy grafika lub czasową jeśli samodzielnie je projektujemy).

2. Żeby być zapamiętanym

Cechą dobrego logo jest to, że wystarczy raz na nie spojrzeć, aby je zapamiętać. Większość ludzi ma pamięć wzrokową – zapamiętują, jak coś wyglądało. Czytałam, że różne badania pokazują, że 40% osób lepiej zapamiętuje to, co zobaczy niż przeczyta czy usłyszy. Dlatego charakterystyczne logo sprawi, że będziemy zauważalni i utrwalimy się w pamięci potencjalnych klientów.

3. Żeby konsekwentnie budować wizerunek

Bardzo często projektowanie wizerunku marki zaczyna się od logo. Od niego wywodzą się pozostałe projekty materiałów marketingowych. Wykorzystuje się w nich kolory, fonty i charakter logo. Posiadanie logo daje pewność, że będziemy się trzymać naszego wizerunku. Poza tym logo to taka pieczątka, którą możemy obrandować wszystkie nasze miejsca w sieci: stronę www, profile w mediach społecznościowych. A już na pewno logo powinny posiadać marki, które tworzą i sprzedają swoje produkty. Ja potrzebowałam swoje logo, żeby oznaczać nim moje infografiki, które wypuszczam do internetu. Stwierdziłam, że symbol graficzny będzie zwracał uwagę i będzie łatwiejszy do rozpoznania – jednym rzutem oka będzie można rozpoznać, że to moja infografika.

4. Żeby nas reprezentowało

Logo warto posiadać, jeśli jako freelancerzy działamy aktywnie na różnych polach. Nawiązując jakąś współpracę, partnerując jakiemuś wydarzeniu – możemy być poproszeni o logo do zamieszczenia na stronie/plakacie/ulotkach partnera czy wydarzenia. Jakiś czas temu, gdy łączyłam moje działalności internetowe pod jednym szyldem – swoim imieniem i nazwiskiem nie chciałam już stosować starych projektów, a nie miałam czasu, żeby zaprojektować nowe logo. Jak na złość, akurat w tamtym czasie partnerowałam jakimś wydarzeniom i projektom i co chwilę ktoś mnie prosił o logo.

5. Dla samego siebie

Bardzo rzadko mówi się o tym, że logo może być ważne po prostu dla osoby pod nim działającej. Projekt logo powinien w 100% oddawać naszą wizję, powinien nam się podobać, powinniśmy czuć się z nim dobrze. Logo może mieć dla nas wyjątkowe znaczenie – może motywować, przypominać o naszej misji i największych marzeniach. Tym jest właśnie dla mnie moje nowe logo. Motywuje mnie do rozwoju.

 

Działasz pod imieniem i nazwiskiem? Też możesz mieć logo!

I jeszcze jedna kwestia, z którą czasami spotykam się w odniesieniu do logo freelancerów. Mam wrażenie, że bardziej oczywiste jest to, że logo posiada firma z nazwą – bo wiadomo, w projekcie można zawsze graficznie nawiązać do nazwy. A co zrobić, kiedy działa się pod własnym imieniem i nazwiskiem?

Postaw na samą typografię

W końcu jedną z odmian logo jest logotyp – projekt wykorzystujący wyłącznie typografię (Tak, tak, logo i logotyp to nie to samo, więc jeśli zamiast ‚logo’ mówisz ‚logotyp’ bo łatwiej się odmienia – robisz błąd), bez dodatkowych znaków graficznych i symboli.Zresztą poniżej przygotowałam mały wykres, żeby uzmysłowić różnicę.

projekt logo

I jak już wspomniałam, logo może mieć także formę wyłącznie logotypu. Przykładem takiego logo jest chociażby przywoływana przeze mnie na początku Coca-Cola. Sam napis, jeśli odpowiednio dobierzemy krój pisma – też potrafi wyrazić przesłanie, charakter i styl marki.

Logo w formie monogramu

Jeszcze jedną odmianą projektu logo jest monogram, czyli połączenie dwóch lub więcej znaków typograficznych. W takim projekcie można wykorzystać pierwsze litery imienia i nazwiska. Przy czym w monogramie znaki powinny się nachodzić, jeśli są po prostu obok siebie mamy do czynienia z inicjałem. Najsławniejszy na świcie monogram? Logo firmy Chanel.

Dodaj nazwę zawodu

Jeśli projekt logo oparty na samych literach jest dla nas abstrakcją – do imienia i nazwiska możemy dodać nazwę naszego zawodu i wtedy już będziemy mieli jakiś odnośnik do zwizualizowania / do stworzenia jakiegoś symbolu graficznego.

Dodaj tagline

W projekcie logo może być zawarty też tagline, czyli krótki slogan oddający charakter tego, czym się zajmujemy. Ja obecnie mam tagline w swoim logo. Nie jest to nazwa mojej firmy, z założenia dopisek ten ma budzić ciekawość, sugerować kreatywne podejście, no i kojarzyć się z tym, co robię.

 

A Ty, posiadasz logo? Chętnie dowiem się, co daje Tobie fakt jego posiadania. A jeśli nie posiadasz – to dlaczego?

 

  • Ha, to się zgrałyśmy, bo akurat też jestem w trakcie pisania wpisu o logo 😀

    Według mnie bardzo ważne jest to, co opisałaś w punkcie 5 – że logo warto stworzyć po prostu dla samego siebie. To jest czasem taki… wręcz symboliczny moment, w którym freelancer widzi swoje logo i myśli „oho, teraz to już działam na poważnie” 🙂 Niby nic, a potrafi to dać kopniaka do działania. A takich kopniaków nigdy dość 😀

    • Dokładnie 🙂
      A Twoje teksty o logo (i nie tylko) zawsze bardzo chętnie czytam 🙂

  • Miałam już kilka podejść do logo, ale… Nic z tego nie wyszło. Zapatrzona na innych, bardzo blogowo do tego podchodziłam. Obecnie mam w głowie pomysł, który czuję, że będzie idealnie pasował do planów związanych z rozwojem. No i chwilowo tworze logo dla siebie, jak piszesz w punkcie 5. Idealnie to do mnie teraz pasuje.

    • Super! Powodzenia zatem. Ja też miałam kilka podejść do logo, więc to jak najbardziej normalne. Jak stworzysz/zobaczysz odpowiedni dla siebie projekt – to na pewno rozpoznasz, że to jest to 🙂

  • Jak można nie odróżniać smaku Coca-Coli od Pepsi? 🙁
    A tak serio, to normalnie niespecjalnie zainteresowałabym się tematem, bo wiem, że do tego, co będę – mam nadzieję – niedługo robić, chcę mieć logo i koniec i kropka, ale dzisiaj w „Social Media Start” przeczytałam: „Logo jest ważnym elementem, ale nie na samym początku. (…) Logo i logotypami warto zająć się dopiero wtedy, kiedy widzimy pierwsze efekty naszej pracy i wiemy, w którym kierunku zmierzamy” – choć tu oczywiście w odniesieniu do blogów i blogowania; może o tym też słów kilka? Niekoniecznie w osobnym poście, chętnie poczytam tu, w komentarzu – o freelancerze już wiem, a czy – Twoim zdaniem – bloger powinien? 🙂

    • Smakoszem tych napojów nie jestem, tylko raz po raz, więc pewnie dlatego nie odróżniam 😉
      Sytuacja z blogerem podobna, chociaż w blogach bardziej się zwraca uwagę na wygląd i wszelkie aspekty wizualne. Jeśli masz pomysł na swoją markę od razu – to myślę, że nie zaszkodzi mieć logo od samego początku. Natomiast brak logo na pewno nie powinien nas wstrzymywać przed działaniem – podejście typu: Nie opublikuję swojego bloga, bo nie mam jeszcze logo 🙂 Powodzenia!

  • Mam i używam. Jedno dla projektowanie, drugie dla tkanin ręcznie drukowanych. Żyją sobie, mają się świetnie. Są dwa odrębne, bo to dwie odrębne działalności. Jakiś czas temu uznałam, że logo także powinien mieć mój blog i niestety skończyło się na niczym. Loga nie ma. Kiedyś pisałaś Gosiu, że najtrudniej zaprojektować coś dla samego siebie i chyba to prawda. Mimo, że z poprzednimi nie poszło mi jakoś nadzwyczaj trudno, to teraz się kłopoczę, bo wszystko wydaje mi się nie takie.
    Zastanawiam się też czasem, czy nie lepiej zostawić tak jak jest i używać logo pracowni. Z drugiej strony blog mimo, że jest połączony ze stroną projektów, to ma trochę swojego własnego życia i dodatkowych zadań.

    • Tak, podtrzymuję to o trudnościach w projektowaniu dla siebie :]
      Powodzenia z logo dla bloga! chociaż ja jestem za stosowaniem jednego bloga dla całej działalności, zarówno zawodowej, jak i blogowej 🙂

  • Dużo przydatnej wiedzy w pigułce 🙂 Mój logotyp to była pierwsza rzecz jaką zrobiłam zaraz po wymyśleniu nazwy i założeniu działalności, potem strona internetowa i mogłam działać już nad zleceniami dla swoich klientów 🙂

  • Bardzo mi zależy na logo, ale jestem typem człowieka, który nie wie, czego chce, dopóki tego nie zobaczy… Dlatego nie mam pojęcia, jakie logo bym chciała 😡