Na blogu

Wciśnij enter aby wyszukać

Jak przejąć kontrolę nad swoją karierą – czyli parę słów o książce „Kierunek: freelance”

Gosia Zimniak / BIZNES  / Jak przejąć kontrolę nad swoją karierą – czyli parę słów o książce „Kierunek: freelance”
kierunek freelance

Jak przejąć kontrolę nad swoją karierą – czyli parę słów o książce „Kierunek: freelance”

Chcesz zarabiać na swoim talencie, pasji i pracować według własnej wizji? Marzysz o byciu freelancerem? Mam dobrą wiadomość – właśnie ukazała się książka „Kierunek: freelance. Sukces na własnych zasadach” autorstwa Ewy Brzozowskiej, która jest kompleksowym podręcznikiem dla początkujących freelancerów. I w moim wpisie udowodnię, że wskazówki zawarte w książce naprawdę dają efekty.

„Kierunek: freelance” to książka dla osób, którym marzy się kariera freelancera, więc tak naprawdę nie jestem grupą docelową tej książki. W końcu freelancerką jestem już od prawie 8 lat… Czy jestem w stanie się czegoś nowego z niej dowiedzieć? Po książkę chwyciłam jednak z wielkim zaciekawieniem, a to ze względu na samą Ewę Brzozowską…

Obserwuję Ewę już od jakiegoś czasu. Czytam jej bloga Freelance Mama, podziwiam za to co robi zawodowo, jak się rozwinęła i jaką fajną niszę jako freelancerka sobie znalazła (Ewa projektuje wzory) i jaką fajną relację udało jej się zbudować ze swoim 3-letnim synkiem (można się przekonać oglądając jej Insta Stories). Poza tym bardzo podoba mi się podejście Ewy do freelancingu. Jest takie… na luzie.

Przeczytałam książkę „Kierunek: freelance” i postanowiłam odnieść się do jej treści, pisząc o tym, które ze wskazówek Ewy miały największe znaczenie w mojej zawodowej historii. Co poprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem? A co bym jeszcze chciała osiągnąć?

Autentyczność w budowaniu marki

Ewa przestrzega, że w przypadku kariery freelancera bardzo ważne jest budowanie marki na autentycznym przekazie. Połączenie tego, co robimy z tym, co jest w nas sprawia, że wyróżniamy się na rynku. Nie warto tworzyć wymyślonych wizerunków, tylko cały czas być sobą.

Co więcej, konieczna jest nieustanna weryfikacja naszej marki – czy nadal jest ona spójna ze stanem faktycznym? Człowiek nieustannie się zmienia, rozwija, a wraz z nim rozwija się jego działalność zawodowa. Tak było u Ewy Brzozowskiej – na początku działała z pomocą innych freelancerów jako mała agencja interaktywna (zazwyczaj w godzinach od 8.00 do 16.00). Na macierzyńskim, kiedy czas i sposób pracy musiała dopasować do swojej nowej sytuacji zdecydowała, że wygodniej jej będzie działać samodzielnie, dlatego postawiła na budowanie i rozwój marki osobistej. Jeszcze później, zrobiła krok dalej i porzucając usługi ogólnograficzne, wyspecjalizowała się w projektowaniu wzorów i ilustrowaniu. Również ja mam za sobą różnego rodzaju zmiany związane z tym, co robię. Z czasem się wyspecjalizowałam, zaczęłam tworzyć dla innych odbiorców.

Zmiany te są możliwe, jeśli od początku stawiamy na autentyczność. To ciągle my, tylko robimy coś innego lub w inny sposób.

Znalezienie sobie niszy

„Bądź w czymś mistrzem”– pisze Ewa i sugeruje, aby budować swój freelancerski biznes na kluczowych umiejętnościach. To podejście również jest mi bliskie. Obecnie działam we własnej niszy, jaką jest projektowanie infografik. Jest to coś, co po prostu sprawia mi największą frajdę, poza tym rozwijając się w jednej dziedzinie łatwiej o poziom mistrzowski. Jak pisze Ewa, lepiej zostać ekspertem w jednym fachu, niż przeciętnym na kilku obszarach.

>> Przeczytaj też mój wpis: Jak (i czy warto) znaleźć swoją niszę?

Praca nad własnymi projektami

Ewa w swojej książce sugeruje, aby pomiędzy wykonywaniem zleceń dla klientów mieć coś, nad czym możemy pracować dla czystej przyjemności i według własnych zasad.

Lubię pracować z klientem, ale bardzo często potrzebuję zrobić coś tylko dla siebie. To mój sposób na zapobieganie wypaleniu zawodowemu (tak, tak, freelancerom też się to zdarza). Czasami podczas pracy nad takim projektem może zrodzić się nowy pomysł biznesowy lub może nawiązać się ciekawa współpraca. Moim projektem własnym były kiedyś infografiki, które na początku tworzyłam wyłącznie dla siebie. Pokazywałam je na blogu, spodobały się i szybko znaleźli się klienci, którzy też chcieli mieć infografikę.

Praca pro bono

Brak klientów? Chwilowy przestój w zleceniach? Wśród proponowanych przez Ewę sposobów na takie sytuacje jest nawiązanie jakiejś współpracy pro bono. Oczywiście nie jest to zasadą i nie chodzi o to, żeby dawać się wykorzystywać. Wszystko zależy od danej sytuacji i potencjalnych korzyści, które można wydobyć z takiej współpracy.

Na początkowym etapie mojego działania na własną rękę, kiedy nie miałam jeszcze zbyt wielu klientów, zaangażowałam się we współpracę z fundacją. I był to fantastyczny krok! Nie tylko miałam okazję stworzyć ciekawe projekty do portfolio i zdobywać doświadczenie we współpracy (projektowanie dla siebie bardzo się różni od projektowania dla kogoś). Przede wszystkim poznałam wiele osób, nawiązałam wiele znajomości, które kontynuowałam jeszcze po zakończeniu współpracy z fundacją.

A co bym chciała jeszcze osiągnąć?

Ewa w swojej książce podkreśla to, jak wiele możliwości dotyczących dywersyfikowania dochodu posiada freelancer. Zresztą sama sprzedając swoje wzory ma zapewniony dochód pasywny. Ja  nadal opieram mój biznes na usługach dla klientów, ale marzy mi się coś, co nie będzie tak bardzo zależne ode mnie, lub coś, co łatwo będzie można zautomatyzować. Może pierwszym krokiem w tym kierunku będzie książka, którą właśnie kończę pisać? Zobaczymy… W każdym razie książka Ewy mocno mnie do tego zainspirowała.

 

Podsumowując, polecam książkę „Kierunek: freelance”. Jak widać są tam rady poparte doświadczeniem nie tylko jednego freelancera 😉 Książka ta jest źródłem wiedzy i potężnym kopniakiem do działania.

Książkę kupicie na stronie internetowej wydawnictwa Samo Sedno oraz w większości księgarni stacjonarnych i internetowych.

Koniecznie zajrzyjcie też na pięknego bloga Ewy Brzozowskiej – Freelance Mama i na stronę brzozowska.net.