Jak znaleźć pomysł na siebie?

Mam to niezwykłe szczęście, że od zawsze wiedziałam, co jest moją pasją i w którą stronę chcę podążać w życiu. Mój dryg do prac plastycznych został dostrzeżony wcześnie, bo w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Już wtedy uwielbiałam tworzyć, już wtedy nauczycielka zwróciła uwagę moim rodzicom, że coś jest na rzeczy… Od tego czasu rysowanie jest moją wielką pasją i przewija się w moim życiu przez cały czas. Pomimo że nie ukończyłam liceum plastycznego, tylko ogólniak w klasie o profilu matematyczno-fizycznym (!!!) wiedziałam, że chcę studiować na uczelni artystycznej. Gdy po studiach znalazłam pracę w moim drugim zawodzie – dziennikarstwie, bardzo brakowało mi, że na co dzień nie zajmuję się również grafiką. To poczucie braku doprowadziło mnie tu gdzie jestem teraz – do freelancingu. W końcu mogę zajmować się zawodowo tym, co lubię najbardziej. Napisałam na wstępie, że jest to wielkie szczęście – taka świadomość własnej pasji, tego co się chce robić w życiu, bo słyszałam historie kobiet, które w dorosłym życiu ciągle szukają pomysłu na siebie – w międzyczasie robią coś, czego nie lubią, są nieszczęśliwe i wypalone w pracy… Tak samo jest wiele osób, które mają ambicję – chciałyby założyć firmę, ale kompletnie nie wiedzą, czym ta firma miałaby się zajmować.  Stąd przyszedł mi do głowy pomysł na wpis blogowy właśnie o tym, jak znaleźć pomysł na siebie. A że ja takiego problemu nie miałam – postanowiłam oddać głos osobie, która ma wiedzę i doświadczenie, żeby pomagać ludziom w odnajdywaniu ich własnej drogi.

fotoAgnieszka Siołek – specjalista terapii pedagogicznej, logopeda, pasjonatka rozwijania potencjału dzieci i dorosłych oraz projektant zawodowej zmiany. Mieszka i pracuje w Poznaniu. Pisze bloga. Współpracuje z magazynem Kobieta-Lider-Mentor i portalem Kobiece Evolucje. Po godzinach żongluje słowami, bo ma do nich słabość.

pracowniaedukreacji.pl
logopeda.agnieszkasiolek.pl

 

Gdzie szukać pomysłu na siebie?

Agnieszka Siołek: W sobie, ale za pomocą zewnętrznych środków, ponieważ wszystkie odpowiedzi są w tobie – tylko trzeba znaleźć do nich drogę. Pomagają w tym rozwojowe warsztaty, książki, testy predyspozycji, współpraca z certyfikowanym coachem itp. – to, co wydobywa na światło dzienne twoje zasoby. Inspiracją do pomysłu może być wszystko. Przypadkowe spotkanie, gdzieś zasłyszane zdanie, czyjaś historia lub jakiś event. Fajnie być otwartym i stwarzać sobie samemu okazje do różnorodnych doświadczeń, bo może któreś z nich okaże się właśnie TYM, co wskaże ci drogę?

I najważniejsza rzecz – aby odkryć, co chcesz robić, musisz zacząć to robić. Zachęcam do testowania i sprawdzania, czy dane zajęcie jest dla ciebie. Jeśli okaże się, że nie, to świetnie! Masz mniej opcji do wyboru 😉 A jeśli okaże się, że tak? Takie odkrycie, wbrew pozorom, może być niewygodne. Bo trzeba ruszyć tyłek i zacząć działać 😉

Co nam daje fakt, że praca, którą wykonujemy związana jest z naszą pasją?

Agnieszka: W moim odczuciu rola pasji jest przeceniona. Dlatego, że sama pasja nie jest gwarancją motywacji, satysfakcji i sukcesu. Dużo się o niej mówi w kontekście zawodowym. I rzeczywiście jest istotna, bo daje poczucie sensu i spełnienia, ale na równi z nią postawiłabym warunki pracy. To one decydują o tym, czy wykorzystujesz potencjał, jaki tkwi w twojej osobowości i w twojej pasji. Najlepszy przepis: weź pasję lub zainteresowanie i zmieszaj z warunkami pracy, które cię rozwijają. Stosuj bez ograniczeń. Gwarantowane podniesienie motywacji, zwiększenie kreatywności oraz działanie na wyżynach swoich możliwości 😉

A jak rozpoznać, co jest naszą pasją?

Agnieszka: Pasja to bardzo silne zainteresowanie czymś. To są te zajęcia, które sprawiają, że zapominasz się i przestajesz mierzyć czas. Te, które możesz wykonywać, nawet, gdy idzie, jak po grudzie i napotykasz na przeszkody. Przy pasji jesteśmy zazwyczaj mocno zdeterminowani, aby zajmować się właśnie TYM. Ale nie każde zainteresowanie jest pasją. Pasji można nie mieć wcale i szczęśliwie żyć – to tak na przekór panującej modzie 😉

Moja przyjaciółka powiedziała do mnie ostatnio: „Aga ja nie mam żadnej pasji. Mi jest dobrze, kiedy piekę ciasto, wychowuję dzieci, siedzę z mężem i wychodzę do pracy, która nie jest super rozwijająca. Naprawdę nie potrzebuję nic więcej. Czy to nie dziwne?” Więc, drogie kobietki, to nie jest dziwne. Nie ulegajcie presji posiadania pasji. Rodzina też może być pasjonująca i mega rozwijająca i jeśli właśnie w tym się spełniasz to świetnie! Rozwój osobisty może mieć miejsce właśnie w twojej kuchni, dlaczego nie?

Słyszę nieraz, jak ktoś zarzuca sobie brak talentu do czegokolwiek… Jak uważasz – czy każdy człowiek rodzi się z jakimś talentem?

Agnieszka: Najczęściej uczy się nas, jak wtopić się w tło i zlać w jedną całość z tłumem. Dlatego tak wiele osób nie dostrzega swoich mocnych stron lub uważa je za oczywistość. A poza tym nie wypada się chwalić i tym podobne historie – wiadomo jak jest. Z talentem jest jeszcze taki problem, że media i środowisko utrwalają w nas przekonanie, iż talent to coś spektakularnego, wybitnego i zarezerwowanego dla nielicznych. I coś, co się ma lub nie. A jak się ma, to już nie trzeba nic z tym robić. Jest i błyszczy! Tymczasem tak nie jest. Każdy z nas rodzi się z określonym potencjałem. Bez wyjątku. I nie jest to dar z niebios, tylko biologia i uwarunkowania genetyczne. Szkopuł tkwi w tym, co z tym potencjałem robisz. Wzmacniasz czy wygaszasz? Istotą talentu jest rozwijanie umiejętności, które go tworzą.

Poza tym, w talencie nie chodzi o to, aby dostrzegł cię świat, ale o to, abyś to TY czerpał radość z tego co robisz, bo dla świata twój talent może nic nie znaczyć, ale co z tego, jeśli tobie płoną od niego policzki?

To jak odkryć nasz talent, jeśli wydaje nam się, że go nie posiadamy?

Agnieszka: Inspiruj się własną odrębnością. Słuchaj głosu intuicji. Szukaj wśród swoich zainteresowań i tego, co przyciąga twoją uwagę. Zastanów się jakie zajęcia/czynności podnoszą twoją energię i sprawiają, że przestajesz mierzyć czas? Co dodaje ci skrzydeł? Co mogłabyś robić wiedząc, że nie zawsze będzie lekko? Co lubiłaś robić, gdy byłaś mała? O czym wtedy marzyłaś? O czym marzysz dziś? W jakich rzeczach jesteś dobra? Co przychodzi ci lekko? Co na temat twoich zdolności mówi otoczenie (znajomi/rodzina)? Odpowiedzi na te pytania bardzo wiele o tobie mówią. O tym kim jesteś i jakie masz wartości. To baza na której możesz wiele zbudować.

Talent bywa nieoczywisty, jest kwestią detalu i niuansu, czyli czymś czego na pierwszy rzut oka nie da się spostrzec. Takim talentem jest np. empatia, umiejętność tworzenia bliskich relacji, dobieranie kolorów, łączenie smaków, zauważanie związków między wydarzeniami, indywidualne podejście, bezstronność, a nawet urok osobisty czy poczucie humoru.

A czy brak talentu w jakiejś dziedzinie, którą chcemy się zajmować możemy zakryć wyuczonymi umiejętnościami?

Tak. Wyuczyć możemy się praktycznie wszystkiego. Ale nabycie umiejętności, które nie leżą w zakresie naszego potencjału zajmie nam więcej czasu i pochłonie więcej energii. I niekoniecznie da tę samą satysfakcję. Zasada jest taka, że umiejętności, które wiążą się z naszym talentem nabywamy łatwiej i szybciej.

A kiedy Ty znalazłaś pomysł na siebie?

Agnieszka: Pomysł na siebie miałam już w wieku 5 lat 😉 Chciałam pisać książki, tworzyć nowe rzeczy, być dziennikarką i opowiadać historie o (nie)zwykłych ludziach – sąsiadach z klatki, koleżankach i kolegach, rodzinie bądź przypadkowo spotkanych osobach. Ale kiedy przyszło do wyboru studiów pokierowałam się racjonalnymi pobudkami i sugestią rodziców. W efekcie wybrałam zawód nauczyciela. I choć praca z dzieciakami była dla mnie czymś niezwykłym, to czułam, że coś tracę i nie rozwijam się tak, jakbym chciała. Tak pojawiła się myśl o zmianie. Było o tyle trudno, że przez lata studiów i pracy w zawodzie nabyłam masę nowych umiejętności, a moje naturalne zdolności pokryła wielka warstwa kurzu. Byłam tym zdezorientowana. Ale pomogło mi to, o czym wspomniałam a propos szukania pomysłu na siebie i odkrywania talentu – ogólnie rozwój osobisty. Dzięki temu zrobiłam remont w swojej głowie – wywaliłam śmieci i usunęłam gruz. A potem postawiłam na to, co mnie kręci – na pisanie, tworzenie, dziennikarstwo i indywidualną pracę z dziećmi i dorosłymi. Rzuciłam pracę na etacie i założyłam firmę, w której realizuję projekty na rzecz dzieci i osób dorosłych. Projekty są rozmaite, ale w większości dotyczą rozwijania potencjału oraz mojej pracy logopedycznej. Aktualnie tworzę ćwiczenia rozwojowe dla kobiet, które chcą zmienić pracę i szukają pomysłu na siebie oraz projekt „Uwierz w życie pozaetatowe”, w którym będę przedstawiać CV Zmian – sylwetki osób, które rzuciły etat dla własnej firmy. Pomysłów mam co niemiara. W tym co robię bazuję przede wszystkim na swoim własnym doświadczeniu osobistym i zawodowym, bo wiem, jak to jest dokopywać się po latach do swoich mocnych stron. Ten temat zajmuje mnie równie mocno w kontekście dzieci i wychodzę z nim do rodziców. Kiedy pracowałam w szkole uświadomiłam sobie, że mamy system, który nie rozwija potencjału dzieci. A przecież każde dziecko będzie kiedyś osobą dorosłą, która wejdzie w zawodowy świat i dokona wyboru pracy. Wczesne odkrycie potencjału zapobiega zawodowym pomyłkom.

Bardzo dziękuję za odpowiedzi na moje pytania, za cenne wskazówki.

A Ty masz już pomysł na siebie?