Jak wycisnąć więcej z kursów internetowych?

Obecnie oferta różnego rodzaju kursów internetowych jest przeogromna. Możemy dowiedzieć się z nich m.in.: jak założyć biznes, jak znaleźć pomysł biznes, jak zarabiać na blogowaniu, jak się zorganizować, a nawet jak stworzyć własny kurs online. Wszystkie kursy kuszą nas pięknymi landingami, korzyściami i promocjami. Jeszcze do niedawna jako „rozwojowy ćpun” (przypadek, o którym pisze Rafał Żak w swojej książce „Rozwój osobisty. Instrukcja obsługi”) rzucałam się na wiele kursów internetowych, czasami bez głębszego zastanowienia, a w rezultacie nie wnosiły one nic nowego do mojego życia. Po uzmysłowieniu sobie tego i po lekturze wcześniej wspomnianej książki, postanowiłam przyjrzeć się mojemu podejściu do kursów online i zrewolucjonizować je.

Ostatnio przy realizacji kursu Oli Budzyńskiej – Pani Swojego Czasu – Zorganizuj się w 21 dni! postanowiłam sobie wyciągnąć z niego maksimum wiedzy i umiejętności. Jakie błędy w związku z kursami popełniałam wcześniej? Na co obecnie zwracam uwagę? O czym warto pamiętać, jeśli chcemy wziąć udział w kursie internetowym?

Jak wybrać kurs?

Kursów jest mnóstwo i często czytając ich perswazyjne oferty, mam wrażenie, że właśnie takiej wiedzy i umiejętności akurat teraz potrzebuję. Z pomocą przyszła mi Kamila Rowińska, a właściwie jej książka „Kobieta niezależna”, w której znalazł się rozdział „Jak mądrze zadbać o swoje kompetencje”. Znajdują się w nim świetne wskazówki na temat tego, jak wybierać kursy, szkolenia, warsztaty rozwojowe. Rowińska proponuje stworzenie listy kompetencji, które potrzebne nam są do osiągnięcia poziomu mistrzowskiego w tym, co robimy. Następnie trzeba określić nasz poziom tychże kompetencji i wybrać do rozwoju tę, której podniesienie poziomu da nam najbardziej widoczne efekty (wcale nie musi to być kompetencja, w której jesteśmy najsłabsi). Dzięki takiej świadomości, możemy wybierać najbardziej pomocne nam kursy i warsztaty, także internetowe.

jak wybrać kurs

Czy autor kursu jest ekspertem?

W jaki sposób to zweryfikować? Najprościej zaglądając na stronę internetową/blog autora – czy pojawiają się tam wpisy na podobny temat? Czy autor ma jakieś osiągnięcia w tej dziedzinie? Nie kupię kursu online dotyczącego prowadzenia własnego biznesu od osoby, która sama nie odniosła sukcesu w biznesie, nie kupię kursu na temat blogowania od osoby, która reklamuje ten kurs w pierwszym wpisie na swoim blogu.

I co jeszcze dla mnie było ważne w zmianie mojego podejścia – jak już mam pewność, że autor kursu jest ekspertem w swojej dziedzinie – to przez cały czas trwania kursu mam to z tyłu głowy. O co w tym chodzi? Zorientowałam się, że bardzo często zdarzało mi się myśleć: „co ona/on może o mnie wiedzieć?” lub „To nie dla mnie”. Często wiedzę jednym uchem wpuszczałam, a drugim wypuszczałam – i tak robiłam swoje. Postanowiłam zmienić swoje przekonania przy okazji kursu Zorganizuj się w 21 dni… Skoro specjalistka w dziedzinie zarządzania czasem twierdzi, że najlepszym momentem na działanie jest poranek, zaraz po wstaniu – to ja jej wierzę i chociaż PRÓBUJĘ wcielić tę wiedzę w życie.

jak wybrać kurs

Eksperymentuj!

To trochę nawiązuje do ostatniego zdania poprzedniego punktu. Skoro już się czegoś dowiedzieliśmy, to warto wprowadzić tę wiedzę w życie. Po co nam teoria, gdy nie działamy? I właśnie bardzo trafne wydaje mi się tutaj określenie „eksperymentować” – jest mniej zobowiązujące, trochę na zasadzie zabawy (w końcu kursy online nie muszą nam się kojarzyć z nudną nauką i walką z samym sobą).

Nie przepadam za różnymi wymyślnymi aplikacjami, ale polecana przez Panią Swojego Czasu Writer’s Block  okazała się genialna, a obecnie testuję Rescue Time.

Czym jest jeszcze eksperymentowanie? Szukaniem własnych rozwiązań i pomysłów na dany temat. Czasami miałam ochotę dowiedzieć się czegoś więcej na dany temat, np. w module dotyczącym stricte planowania, wpadły mi do głowy pomysły na własne checklisty. Pamiętałam, że Pani Swojego Czasu pisała kiedyś o tym u siebie na blogu, więc mogłam uzupełnić wiedzę.

jak wybrać kurs

Jeśli jest możliwość indywidualnych konsultacji czy kontaktowania się z autorem kursu – skorzystaj!

To mi się podoba w kursach online, że bardzo często otrzymujemy możliwość dodatkowej konsultacji (np. przez telefon, skype czy mailowo) gratisowo lub za dodatkową opłatą (np. wersja VIP kursów – i wydaje mi się, że to jest najlepsza inwestycja). Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że w ten sposób pracujemy nad naszym indywidualnym, niepowtarzalnym „przypadkiem”. Gdy jest to kurs dotyczący blogowania czy biznesu możemy otrzymywać naprawdę fajny feedback na temat konkretnie naszego bloga czy naszego biznesu. To między innymi feedback i rozmowa z Santi po jej kursie Zarabiaj jako Bloger zainspirowała mnie do połączenia moich dwóch stron internetowych.

Bardzo często do kursu powstaje też grupa na Facebooku. Jest to również miejsce, gdzie możemy otrzymać dodatkowe porady – także od innych uczestników kursu.

jak wybrać kurs

Co za dużo to niezdrowo

Ta stara jak świat zasada świetnie pasuje również do kwestii kursów online. Jeden kurs na raz (a nawet raz na jakiś czas) w zupełności wystarczy (no chyba że ktoś ma naprawdę dużo wolnego czasu.) Jeśli chcemy wycisnąć 100% z danego kursu, nie warto rozpraszać się innymi. Uważam też, że warto zrobić sobie przerwę między kursami (żeby się nie okazało, że przez 21 dni kursu było się mega zorganizowanym, a 22 dnia wszystkiego zapomnieliśmy). Dać sobie czas, żeby zdobyta wiedza zaczęła przynosić efekty – nie rzucać się na kolejny kurs niczym rozwojowy ćpun w nadziei, że w tamtym kursie na pewno odnajdziemy motywację/pomysł na biznes/inspirację do blogowania…

 

W najbliższym czasie możesz wykorzystać wszystkie moje powyższe rady w kursie Pani Swojego Czasu (startuje 25 stycznia), w którym ja brałam udział. Ja właśnie tak podeszłam do tego kursu i muszę przyznać, że mam świetne efekty. O kursie pisałam w ostatnim wpisie: Jak się zorganizować? – tam też znajduje się informacja, co zrobić, żeby decydując się na kurs Oli otrzymać w prezencie tapety na pulpit z moimi grafikami :)

 

Twoja kolej!

A Ty korzystasz z kursów online? Masz jakiś sposób, aby wycisnąć z nich jak najwięcej wiedzy i umiejętności?

 

 

Możesz polubić także

  • http://posukcesnaszpilkach.pl/ Kasia – Po Sukces Na Szpilkach

    Zgadzam się ze wszystkimi punktami w zupełności. Też mam czasem problem z weryfikacją, czy dany kurs aby na pewno jest mi potrzebny. Druga sprawa, że nieraz oferta trochę mija się z faktyczną tematyką (miałam raz taki przypadek, dodatkowo był to kurs osoby, która sprzedaje je, na naprawdę sporą skalę).

    To co mogę dodać od siebie to to, żeby sprawdzić opinie innych osób na temat poprzednich produktów danego autora, a dodatkowo jeśli jest taka możliwość zapisać się na coś bezpłatnego (wyzwanie, webinar, przesłuchać podcast – cokolwiek). To powinno nam dać pewien obraz tego, w jaki sposób dana osoba przekazuje wiedzę i czy faktycznie wie o czym mówi.

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Dzięki Kasiu za dorzucenie Twoich spostrzeżeń :) Przypomniało mi się jeszcze jedno, a propos tego, co piszesz. Jakiś czas temu zakupiłam kurs i okazało się, że nie jestem w stanie słuchać osoby mówiącej w tych video. Czysto subiektywnie – to dla mnie było po prostu ględzenie 😉 Jakbym obejrzała wcześniej jakieś filmiki z tą osobą, na pewno bym nie zdecydowała się na kurs…

      • http://posukcesnaszpilkach.pl/ Kasia – Po Sukces Na Szpilkach

        Dokładnie, kiedyś sama znalazłam bardzo fajny kurs wideo, tematyka naprawdę przypadła mi do gustu, ale nie byłam w stanie słuchać tej osoby, po prostu głos tego Pana strasznie mnie męczył. Nie kupiłam, choć myślę że było tam naprawdę dużo wartościowej wiedzy. Niestety kursy wideo, wiebinary, czy podcasty nie są dla wszystkich…

  • http://www.laboratorium-zmieniacza.pl/ Naczelny Zmieniacz

    Najgorzej, jak ktoś kreuje się na eksperta na swojej stronie www (np. w „o mnie” możesz napisać wszystko, niestety), a po weryfikacji okazuje się, że to tylko dobry PR :( Kasia dobrze pisze, że warto podpytać uczestników poprzednich edycji (jeśli były) albo wypróbować bezpłatny produkt, bo to rzeczywiście może dać ogląd co do jakości kursu.

    P.S. Bardzo fajny artykuł Gosiu i myślę, że bardzo na czasie, bo kursów jest teraz rzeczywiście mnóstwo. Mało tego – sama w tym roku wypuszczę swój o zmianie nawyków 😉

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Dziękuję Zmieniaczu :) I oczywiście podsyciłaś moją ciekawość swoim kursem :)

  • http://koroneczka.pl/ Anna, KoroneczkaPl

    Zdarza mi się korzystać z kursów, ale decyduję się na nie jedynie w przypadku, gdy osoba prowadząca ma naprawdę ugruntowaną pozycję eksperta w danej dziedzinie. Na szczęście z natury ostrożna jestem. :)
    NO i zawsze najpierw sprawdzam opinie o tej osobie, lub jej kursach na innych stronach, niż autora kursu.

  • http://www.grzecznadziewczynka.pl Marta Jagodzińska

    Kupuję kursy jedynie od tych osób, które miałam możliwość wcześniej poznać i nawiązać bardziej osobisty kontakt np. poprzez warsztat, webinar, osobistą konsultację. Bo ekspert ekspertem (to dla mnie podstawa), lecz może komunikować się w sposób, który z jakiegoś względu mi nie odpowiada. W jednym czasie biorę udział w jednym kursie i koncentruję na nim maximum uwagi. Robię notatki, od razu wcielam w życie (bo po czasie – co jest normalne – wiedza ulatuje, wraz z nią też i motywacja), sprawdzam, testuję. Jednorazowa próba mnie nie zadowala, próbuję co najmniej kilka razy i w różnych warunkach.

  • http://szeptaki.pl ojMaryna

    Nigdy nie robiłam żadnego kursu online i nie mam bladego pojęcia jak one wyglądają. Uczestniczyłam tylko w webinarach ekologicznych nic więcej. Chętnie spróbowała bym jakiegoś, wiem nawet dokładnie co chciałabym sobie podszkolić. Jeśli macie jakieś sprawdzone kursy, może linki do stron z ekursami to będę wdzięczna jeśli się nimi podzielicie. Aha a co z certyfikatami? Takim bajerem do CV? Pewnie nie wszystkie coś takiego dają?

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      A jaka tematyka najbardziej by Cię interesowała?
      Ja w sumie najczęściej korzystam z kursów blogerek, które obserwuję.Ale zamierzam się przymierzyć do anglojęzycznych zasobów wiedzy i kursów typu Cuorsera czy Skillshare.
      Jeśli chodzi o certyfikaty, to rzeczywiście nie wszyscy je dają. Jeśli interesuje Cię przedsiębiorczość, to polecam kursy Akademii PARP :)

      • http://szeptaki.pl ojMaryna

        Ooo ta http://www.coursera.org jest meega. Właśnie tonę w jej odmętach. Dzięki Gosiu!

  • http://blue-kangaroo.pl/ Blue Kangaroo – BLOG STUDENCKI

    Święta prawda, co za dużo to niezdrowo. Później bardziej skupiamy się na szukaniu nowych szkoleń i rozwijaniu się niż wdrażaniu zmian w życie. Ja też coraz częściej zawiedziona jestem darmowymi seminariami online. Teraz tak naprawdę każdy może coś takiego zorganizować. Wystarczy dobry tytuł i już mamy kilkaset słuchaczy. Ostatnio brałam w czymś takim udział. Autorka tylko promowała swoje płatne produkty i nie podała żadnych praktycznych porad. Tak więc sprawdzajmy, czy autor jest ekspertem! :)