Na blogu

Wciśnij enter aby wyszukać

Frida Kahlo – kobieta, która stoi na moim podium

Gosia Zimniak / CZAS WOLNY  / Frida Kahlo – kobieta, która stoi na moim podium

Frida Kahlo – kobieta, która stoi na moim podium

Ostatnio Dorota z bloga Babski Blues rozpoczęła dyskusję na temat kobiet, które stoją na podium. Opisała Sheryl Sandberg i Oprah Winfrey, których to sukcesy i działalność inspirują kobiety na całym świecie. Zresztą obie te panie znajdują się także w Panteonie moich idolek. Jednak jeśli miałabym wskazać jedną kobietę stojącą na szczycie mojego podium, bez wahania powiedziałabym, że jest to meksykańska malarka Frida Kahlo (1907-1954). Nie jest to współczesna nam osoba rządząca biznesem czy showbiznesem – jednak powiedziałabym, że jej postać ciągle rozpala wyobraźnię współczesnych twórców (np. projektantów mody) czy biznesmenów-inwestorów (sprzedany w 2006 roku autoportret Fridy Kahlo pt. „Korzenie” był przez jakiś czas najdroższym obrazem namalowanym przez latynoskiego artystę).

Nie tylko podziwiam talent Fridy Kahlo, dzięki któremu wszystkie trudności i problemy życiowe przelewała na płótno malarskie, tworząc obrazy, z którymi wiele kobiet może się identyfikować. Była kobietą niezłomną, silną i pełną kontrastów. Frida Kahlo jest moim guru od dawna… od czasów, gdy marzyłam, żeby, tak jak ona, zostać niezależną malarką, niepokorną artystką… Pędzla nie miałam w ręce od kilku lat, natomiast podziw do Fridy Kahlo pozostał. I co najważniejsze, ciągle mnie inspiruje, pomimo że dziedzina, w której obecnie działam trochę różni się od tego, czym ona się zajmowała. Ale czy to nie jest właśnie najfajniejsze – czerpanie inspiracji z różnych dziedzin, z różnych osób, które niekoniecznie są z naszej branży, niekoniecznie są do nas podobne, ale podziwiamy ich działalność i dokonania, a wyznawane przez nich zasady i wartości wykorzystujemy na własnym polu działania? To osoby, które są dla nas autorytetem, można nazwać ich przewodnikami duchowymi.
Frida Kahlo jest dla mnie wzorem:
 
Siły
Ta meksykańska malarka nie miała łatwego życia. Można powiedzieć, że Frida Kahlo już od dziecka miała jednego wroga – swoje własne ciało. W wieku 6 lat, Frida chorowała na dziecięcy paraliż (polio), który znacząco wpłynął na rozwój i w rezultacie na wygląd jej prawej nogi. Stała się cieńsza, a rozwój prawej stopy został zahamowany. Pomimo długiej rekonwalescencji i regularnych ćwiczeń nie udało się powstrzymać deformacji prawej nogi. Innym wydarzeniem, które niezwykle wpłynęło na ciało i całe życie Fridy był wypadek tramwaju, którym 17 września 1925 roku wracała ze szkoły. Tramwaj ten zderzył się z drezyną. Frida doznała poważnych obrażeń: złamana miednica, kręgosłup i noga w jedenastu miejscach. Długi metalowy pręt przeszył jej macicę. Powrót do zdrowia i sprawności był ciężki – punkcje rdzenia kręgowego, uwięzienie w gorsetach, operacje ciągnące się przez kolejne dziesięć lat. Jednak walka Fridy z ciałem była heroiczna, młoda artystka robiła wszystko, aby stanąć o własnych siłach i zacząć chodzić. Osiągnęła swój cel, jednak  skutki wypadku już do końca życia przypominały o sobie: ból, wizyty w szpitalu, 35 operacji, których celem było usprawnienie funkcjonowania prawej nogi. Wszystkie te doświadczenia i cały ten ból stał się tematem obrazów Fridy Kahlo, bo tym co dodawało jej siły do życia była sztuka – jej wielka pasja…

 

Pasji
Czym jest pasja? Czynnością, której nie jesteśmy w stanie przestać wykonywać, nawet jeśli sytuacja nas do tego zmusza… Wewnętrzna motywacja do życia… Impuls do działania… Sens życia… Te odpowiedzi nasuwają się, gdy prześledzimy, czym było malarstwo dla Fridy Kahlo. Życie malarki można powiedzieć, że było całkowicie podporządkowane jej pasji. Gdy Frida była przykuta do szpitalnego łóżka – poprosiła o specjalnie skonstruowane sztalugi, dzięki którym mogła malować w pozycji leżącej. Gdy jej ciało uwierał ortopedyczny gorset – malowała po nim.

 

Wytrwałości w dążeniu do celu
Frida Kahlo nie poddawała się w kryzysowych momentach, nie trała tego wewnętrznego ognia, który pchał ją do przodu. Zawsze realizowała swoje marzenia do końca, biorąc sprawy w swoje ręce. Przykłady? Początkująca, ale dość zuchwała malarka na wieść o tym, że Diego Rivera (ceniony artysta, którego szczerze podziwiała, jej przyszły mąż) pracuje nad muralem w jej mieście, postanowiła odważnie pójść do niego, żeby pokazać mu swoje obrazy i zapytać go o zdanie na ich temat. Ponadto, już pod koniec życia, Frida Kahlo bardzo chciała być na swojej pierwszej wystawie w Meksyku, niestety w tym samym momencie choroba i ból  unieruchomiły ją w łóżku. Fakt ten nie przeszkodził jej w spełnieniu swojego marzenia i wraz ze swoim łóżkiem zjawiła się na wernisażu.

 

Kobiecości
Frida Kahlo jest moim ponadczasowym ideałem kobiecości. Nie sposób nie wspomnieć o tym, jaka była kolorowa w tych swoich tehuańskich strojach, ogromnej biżuterii i w kwiatach na głowie. Z jednej strony musiała upodobnić się do mężczyzn, żeby przebić się w rządzonym przez nich świecie sztuki. Z drugiej strony, zachowywała przy tym swoją kobiecość przejawiającą się nie tylko w wyglądzie, ale i w tematyce obrazów.  Jest przykładem, że kobieta może działać w zdominowanym przez mężczyzn świecie i pozostać sobą, pozostać kobietą. Jest to dobry przykład dla współczesnych kobiet biznesu, które często wyrzekają się swojej kobiecości nie tylko przybierając męskie garnitury, ale i rezygnując z typowo kobiecych ról np. matki …

 

Słowa Fridy Kahlo:
  • „Nie ma nic cenniejszego od śmiechu.”
  • „Nie jestem chora. Jestem załamana. Ale cieszę się, ze żyję, dopóki mogę malować.”
  • „Pomimo długotrwałej choroby czerpię z życia głęboką radość.”

A jaka kobieta stoi u Ciebie na podium?