Dziwne rytuały i sposoby na kreatywność – kulisy pracy wielkich twórców

 

sposoby na kreatywność

Lubisz zaglądać za kulisy pracy kreatywnych osób? Ja bardzo. Nie tylko z czystej ludzkiej ciekawości. Proces twórczy jest dla mnie zawsze bardzo fascynujący. I tak, Mason Currey w swojej książce „Codzienne rytuały. Jak pracują wielkie umysły” ukazuje nam kulisy pracy 161(!) wielkich twórców z różnych dziedzin.


sposoby na kreatywnośćKsiążka, pomimo tego, że trochę przytłacza ilością informacji i osób w niej opisanych, jest niesamowitą lekturą. Niezwykłe jest to, że każdy tak naprawdę ma swój sposób na twórczą pracę… Jeden woli rutynę – drugi spontaniczność, jeden musi mieć ciszę, drugi po prostu przyzwyczaił się, że musi pracować w chaosie. Jedną osobę inspirują krowy, inną zapach zgnilizny. Jeden pisarz pracuje na stojąco, inny na leżąco. Wydaje się, że kluczowe jest tutaj po prostu znalezienie swoich rytuałów, swoich upodobań i trzymanie się ich :) I gdy w mojej głowie, w trakcie lektury kiełkowały już takie właśnie wnioski, idealnie podsumował je pisarz Bernard Malamud, którego przyzwyczajenia twórcze zostały opisane jako ostatnie:

„Jesteś, kim jesteś. Nie Fitzgeraldem czy Thomasem Wolfe’em. Aby coś napisać, trzeba usiąść i pisać. Nie ma właściwego czasu ani miejsca, działasz w zgodzie ze sobą, ze swoją naturą (…) Ostatecznie każdy wypracowuje swój własny sposób. Cała tajemnica tkwi w Tobie.”

Święte słowa!

Dlatego wpisu o tej książce postanowiłam nie traktować poradnikowo, a jedynie jako ciekawostkę (i tak sugeruję też czytać tę książkę). Postanowiłam się skupić na najdziwniejszych rytuałach i sposobach na kreatywność, o których można w niej przeczytać. Z premedytacja pominęłam wszelkie historie z używkami, a tych było od groma 😉

Podsumowaniem mojej infografiki mogą być słowa Johna Adamsa (też zamieszczone w książce): „Doświadczenie nauczyło mnie, że większość naprawdę kreatywnych ludzi, których znam, ma swoje bardzo rutynowe i mało wytrawne przyzwyczajenia.”

Jestem ciekawa, czy Ty masz jakieś dziwne rytuały związane z pracą lub sposoby na kreatywność?

 

(A dla ciekawych tej tematyki: niedawno wyszła książka z kulisami pracy polskich pisarzy. Jest to napisana przez Agatę Napiórską (notabene tłumaczkę książki Curreya) „Jak oni pracują„. Koniecznie muszę przeczytać :))

 

 

Możesz polubić także

  • http://zenblog.pl Aneta Kicman | ZenBlog.pl

    Ooo, mój ulubiony temat i książka, która zainspirowała i mnie. Znalazłam w tych wszystkich szalonych sposobach kilka podobieństw i to jest dla mnie fascynujące. Od pół roku nie mogę zebrać się, by zrobić o tym notkę, ale chyba mnie zmobilizowałaś. :)

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Ja też długo „opracowywałam” ten wpis 😉
      A skoro to Twój ulubiony temat – czytałaś już może tę książkę o polskich twórcach? Jestem ciekawa jak obie lektury wypadają w porównaniu do siebie :)

      • http://zenblog.pl Aneta Kicman | ZenBlog.pl

        Nie czytałam, ale mam właśnie na tapecie „Myśleć jak geniusz” Michaela J. Gelaba – mniej twórców niż u Masona Currey’a, ale dużo bardziej wyczerpujące opisy. Bardzo inspirująca :)

        • http://www.banialuki.net/ Ania Charytoniuk

          Ooo, też muszę sprawdzić :)

        • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

          To pewnie kiedyś też przeczytam :)

  • http://kt-photography.eu/ Kasia Tajcher

    Całkiem niezłe te rytuały :) To ja wypadam dość „nudno” w tym temacie, bo mi najlepiej układają się myśli na świeżym powietrzu. Gdy czuję, że zaczynam dreptać w miejscu – wyłączam komputer i ruszam choćby na kawę do ogrodu 😛

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Też stwierdziłam, że jestem nudna, jeśli chodzi o pracę i rytuały z nią związane 😉

  • http://www.messyhead.pl Goga

    Cudna infografika i świetny tekst :) Ja właśnie kupiłam polską książkę, jestem ciekawa i na pewno zrecenzuję :)

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Do mnie pewnie w przyszłym tygodniu trafi, więc już się nie mogę doczekać lektury :)

  • http://www.adreamerslife.pl/ Angelika / a dreamer’s life

    Musze przyznac, ze niektore ryrualy mocno mnie zaskoczyly. Chyba zapach zgnilizny najbardziej 😀

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      A mnie chyba jednak te krowy… :)

  • http://www.banialuki.net/ Ania Charytoniuk

    Super infografika! Najbardziej podoba mi się Woody Allen pod prysznicem 😉 Czytałam tę książkę, jeszcze zanim pojawiła się na polskim rynku. Ale przyznaję, że „Jak oni pracują” Agaty Napiórskiej czyta mi się o niebo lepiej – może dlatego, że ma przede wszystkim postać wywiadów, w dodatku z polskimi twórcami :) Polecam, na pewno Ci się spodoba!

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Dzięki :)
      W przyszłym tygodniu książka Napiórskiej ma trafić w moje ręce, więc po Twoim zapewnieniu jeszcze bardziej nie mogę się doczekać jej lektury :)

  • http://www.wlasnemiejsce.pl Agnieszka – liczysiecontent.pl

    No i wychodzi na to, że mam w sobie coś z Woodyego Allena 😉 u mnie też najlepsze pomysły powstają podczas prysznica :) a najbardziej szokuja mnie chyba te jabłka, bleeeee

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Tak, te jabłka są hardcorowe 😉

  • http://www.annakrupa.com/ Anna Grabowska-Krupa

    còż, chyba jestem jak Woody Allen. Uwielbiam stać pod prysznicem gorącej, parującej wody. Najwięcej pomysłòw mi wtedy przychodzi. Mąż się zawsze zastanawia dlaczego zawsze na tak dlugo znikam w lazience (tylko tam mi nikt nie przeszkadza więc lubię tam jeszcze czytać książki) :)

    • http://www.gosiazimniak.pl/ Gosia Zimniak

      Pod prysznicem czytać książki? Słyszałam o czytaniu w wannie, ale pod prysznicem?
      Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię Woody’ego Allena :)

      • http://www.annakrupa.com/ Anna Grabowska-Krupa

        jak już wyjdę spod prysznica, ale zanim wysuszę włosy lubię sobie poczytać, a poza tym bardzo często korzystam z audiobooków… dźwięk suszarki to znak dla moich dzieciaków, że już niedługo mama wyjdzie z łazienki i będzie można znów ją oblegać

  • http://ochmalina.pl Agata z OchMalina.pl

    Chyba utożsamiam się z Gertrude Stein, ale zamiast na krowy (bo gdzie w mieście krowy, chyba na YT), obserwuję moje zwierzaki. I kręcę się na krześle obrotowym 😉