6 lekcji, które wyniosłam z „Gry o biznes”

gra o biznes ilustracje

Do moich rąk dwa dni temu trafiła książka Izabeli Makosz „Gra o biznes”. Jednak z jej treścią miałam okazję zapoznać się już dużo wcześniej – podczas tworzenia ilustracji, które zostały w niej zamieszczone. Współpraca z Izą Makosz, treść książki, a także wystąpienie Izy, jakie miało miejsce w zeszłą środę podczas warszawskiego eventu Wielka Wymiana Kontaktów sporo mnie nauczyły.

Oto moje 6 lekcji, które wyniosłam z „Gry o biznes”

1. Masz pomysł? Działaj!

Pierwsza i chyba najważniejsza rzecz, której, według mnie, warto nauczyć się od Izabeli Makosz jest szybkie podejmowanie działań. Jest pomysł? – np. na studiach Iza chciała uczyć się języka w Anglii. Jest działanie! – urlop dziekański i wyjazd. Był pomysł na to, żeby otworzyć własny biznes – było poszukiwanie konceptu, robienie założeń i biznesplanu, kalkulowanie ryzyka – rezultatem jest Time for Wax. Podobnie było z książką „Gra o biznes”, która powstała (tylko!) w 9 miesięcy (pisanie, redagowanie i druk własnym sumptem). Ja bym powiedziała, nic dziwnego, ta kobieta tryska energią, zresztą sama w książce przyznaje, że działa jak torpeda i wszystko (chodzi, myśli, mówi) robi szybko. Łatwo mi – osobie, która zanim coś zrobi czy powie, musi przemyśleć dziesięć razy a w międzyczasie w ogóle się rozmyśli: „ale ja mam inną naturę, jestem inna od Izy.” Tak pisze do mnie (i pewnie do wielu z Was) w książce Iza: …ludzie z natury są leniwi, dużo mówią, a mało robią. Ty musisz być inna, aby rzeczywiście odnieść sukces, a nie tylko o nim marzyć. Nie ma recepty innej niż działanie, nie ma cudownego sposobu na motywację.

2. Wszystkiego można się nauczyć

Historia biznesu Time for Wax pokazuje, że nie znając się na czymś, nie mając doświadczenia w jakiejś branży, dzięki intensywnej nauce i nieustannemu rozwijaniu się, można stać się specjalistą. Tak samo było z videoblogiem Time for Business TV – kręcenie filmów było Izie całkowicie obce. W książce jest cała historia powstawania jej kanału na YouTubie. Proces nauki nie był łatwy i miał swoje ofiary w postaci pierwszych odcinków wyrzuconych do kosza. Jak zdobywać potrzebną w biznesie i marketingu wiedzę? Czytać (książkę „Gra o biznes”, a także inne biznesowe i rozwojowe lektury – lista tych polecanych przez Izę znajduje się na końcu jej książki), podpatrywać, inspirować się, notować pomysły (nosić ze sobą notes).

3. Po mojemu znaczy najlepiej…

Iza jest osobą, która kieruje się intuicją, a gdy ta intuicja jej coś podpowiada, to nie idzie na kompromisy, nawet jeśli otoczenie mówi inaczej. Tak było z tworzeniem konceptu na biznes. Przed założeniem Time for Wax Iza opowiadała różnym osobom o swoim pomyśle – feedback nie zawsze był pozytywny, wiele osób mówiło „to się nie uda”. Nie było łatwo, Iza przyznaje, że na początku totalnie nie umiała wznieść się ponad te negatywne opinie znajomych czy rodziny. Co pomogło? Praca nad zaufaniem do samej siebie. Iza przyznaje, że jest to proces długi i przyświeca mu myśl: mój wybór, moje ryzyko, mój sukces lub alternatywnie: moja porażka.

Innym przykładem postawienia przez Izę na swoim jest książka „Gra o biznes” w takiej postaci, w jakiej leży właśnie przede mną: tak kobieco wyglądająca, z rysunkami, wydana w ‘sezonie ogórkowym’ (a wakacje to przecież najlepszy czas na czytanie) i przede wszystkim w pakiecie 2 egzemplarzy. Ja nigdy wcześniej kupując książkę nie dostałam drugiej gratis, żebym mogła oddać ją koleżance i w ten sposób dzielić się wiedzą i inspiracją. Wróżę temu przedsięwzięciu duży sukces :)

4. … ale warto radzić się, pytać i korzystać z pomocy (odpowiednich osób!)

Czytając „Grę o biznes” i słuchając wystąpienia Izy doszłam do wniosku, że bardzo rzadko korzystam z opinii innych ludzi. W ogóle rzadko kiedy przychodzi mi do głowy, żeby kogoś poprosić o opinię na jakiś temat. Skutek? Np. strona internetowa, która wygląda dobrze wyłącznie na moim dużym monitorze (a sporo internautów korzysta przecież z laptopów).

Jeśli chodzi o kwestie biznesowe, Iza Makosz sugeruje, aby radzić się ‘właściwych ludzi’, czyli takich, którzy coś w życiu stworzyli, a swoje argumenty popierają przykładami. Muszą to być osoby, które nie tylko znają się na rzeczy, ale są nam życzliwe – szczerze powiedzą co im się podoba i szczerze powiedzą co im się nie podoba, ale nie dlatego, że zazdroszczą i specjalnie chcą nas ściągnąć w dół.

5. Korzystaj świadomie z Google Analytics 

Kiedy tworząc ilustrację do rozdziału o Google Analytics dodawałam napis: jeśli go nie używasz, jesteś ślepym przedsiębiorcą przeszedł mnie dreszcz, bo pomyślałam sobie: to o mnie. Co prawda mam konto GA i podłączone strony do niego, ale moje korzystanie z tego serwisu kończy się na comiesięcznym sprawdzeniu Unikalnych Użytkowników. Ewentualnie czasami wchodzę na słowa kluczowe, po których internauci trafiają na moją stronę. Żeby się pośmiać. Nigdy, żeby wyciągnąć jakieś wnioski. Iza przekonała mnie, że to narzędzie może być wsparciem biznesu, pod warunkiem, że się z niego świadomie korzysta, a zdobyte dzięki niemu informacje – wykorzystuje, żeby poprawiać, zmieniać stronę.

6. Praca z pasją zawsze będzie dla mnie priorytetem

Ostatnio już chyba parę razy czytałam na różnych blogach teksty o tym, że praca z pasją jest przereklamowana, że lepiej nie łączyć pasji z zarabianiem, tylko zostawić ją na czas relaksu i odstresowania się. Nie kupuję tych argumentów i w moim przekonaniu utwierdziła mnie „Gra o biznes”. A właściwie praca nad ilustracjami do niej.

Uwielbiam rysować i tworzyć, uwielbiam czytać, analizować i interpretować tekst, uwielbiam poruszać się w tematyce przedsiębiorczości i uwielbiam współpracować z ciekawymi ludźmi: poznawać ich, uczyć się od nich i dzięki temu być w tej mojej pasji jeszcze lepsza. I jeśli mogę za to dostawać pieniądze, to tak, to jest mój idealny sposób na życie :) Nikt mi nie wmówi, że lepiej te 8 godzin dziennie poświęcać na coś, co ani mnie ziębi, ani parzy, a po godzinach do szuflady robić to, co kocham.

Również Iza w swojej książce wymienia pasję jako inspirację do znalezienia pomysłu na biznes. Chociaż przyznaje, że sama nie miała pasji, którą mogłaby zamienić w biznes (jak się okazało to prowadzenie biznesu jest w tym wszystkim jej największą pasją).

 

Na końcu książki „Gra o biznes” Iza Makosz pisze: Zawsze, kiedy czytam książkę biznesową czy poradnik dla przedsiębiorców, wystarczy, że znajdę jedną rzecz, która podpowiada mi, jak rozwiązać problem, z którym się borykam. Uznaję wtedy, że to nie był czas stracony, że ta pozycja jest trafiona. Dla mnie obcowanie z tą lekturą na pewno nie było straconym czasem :)

Polecam gorąco!

Książkę (a właściwie pakiet dwóch książek) możesz kupić przez stronę Time for Business TV.

 

Możesz polubić także

  • http://pracowniaedukreacji.pl/ Agnieszka Siołek-Cichocka

    Bardzo przemawia do mnie praca nad zaufaniem do samej siebie i słuchaniem własnej intuicji. Inne punkty również, ale mam takie wewnętrzne poczucie, że ufanie sobie to taki solidny fundament, nie tylko w kwestiach biznesowych. Poza tym koniecznie chcę przeczytać 😉

    • http://www.blogfreelancerki.pl/ Gosia Zimniak

      To już wiem, komu dam mój drugi egzemplarz :)

      • http://pracowniaedukreacji.pl/ Agnieszka Siołek-Cichocka

        Bosko! 😉

    • http://www.blogfreelancerki.pl/ Gosia Zimniak

      Mi jest potrzebny pewien balans, bo z jednej strony nie mam nawyku pytania się o rady, zasięgania opinii, a z drugiej strony, jak już ktoś podda w wątpliwość jakiś mój pomysł, to szybko z niego rezygnuję.

  • http://posukcesnaszpilkach.pl/ Kasia – Po Sukces Na Szpilkach

    Bardzo czekałam na książkę Izy, niestety jako że obecnie sama wkrótce wydaje e-booka o tematyce biznesowej, muszę się wstrzymać. Ale utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że w przyszłym miesiącu muszę ją nabyć! Jeszcze raz gratuluję ilustracji :)

  • http://www.pracowniakobiecosci.com.pl Monika Wyderka-Chodak

    Świetnie, że taka osoba jak Iza chce się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem. Takie pozycje są dla mnie świetną inspiracją. Kiedy je czytam kreatywne pomysły same przychodzą do głowy.
    Właśnie zamówiłam i czekam na dostawę.

    • http://www.blogfreelancerki.pl/ Gosia Zimniak

      To owocnej lektury !

  • Moussa y

    Hello, i have seen some your work and really like it and i have got one of your work it’s an english version and as the other are on Polish language so i wonder if i can get your work by the English language ? and where ? thanks so much.

  • http://oposzukiwaniusiebie.wordpress.com/ Sylwia W.

    Po Twojej recenzji wpisuję tę książkę na moją listę pozycji do przeczytania :)