6 inspiracji na 2016 rok

Przełom roku to dla wielu osób okazja do podsumowań, przemyśleń, no i tworzenia planów na kolejne 365 dni (w 2016 roku będzie to 366 dni :)) Ja również należę do osób, które w okolicach Sylwestra robią się bardziej refleksyjne i gdzieś na boku knują podbój świata. Obecnie moim rozmyślaniom i planowaniu 2016 roku towarzyszy tych sześć inspiracji:

1. Książka „Rozwój osobisty. Instrukcja obsługi” Rafała Żaka

rzwojCoaching, warsztaty, samorozwój, poradniki, ćwiczenia rozwojowe – to od dawna elementy moich działań w ramach rozwoju osobistego. Jednak zauważyłam, że od jakiegoś czasu korzystanie z tych elementów stało się dla mnie bardzo chaotyczne. Czytałam książki rozwojowe, których nie byłam adresatką, na warsztaty chodziłam w celach towarzyskich, a kolejne kursy nie wnosiły w moje życie nic nowego. Przez  moment nawet postanowiłam zrobić sobie odwyk od rozwoju. Aż w końcu trafiłam na książkę Rafała Żaka, która uporządkowała trochę moje podejście do rozwoju osobistego. Przede wszystkim uświadomiłam sobie błędy, jakie robię. Już wiem, że w przyszłym roku podejdę do mojego rozwoju w sposób bardziej zorganizowany – ustalę cele i będę zdobywać wiedzę (czy to z książek czy na warsztatach), której naprawdę potrzebuję w moim życiu.

Dla kogo jest ta książka? Dla osób takich jak ja, które utknęły ze swoim rozwojem lub pogubiły się w chaosie, dla rozwojowych ćpunów uzależnionych od czytania poradników czy słuchania mówców motywacyjnych. Ale jest to książka także dla osób, które zaczynają dopiero interesować się rozwojem osobistym, bo przede wszystkim jest to świetny przewodnik po wszystkich metodach rozwoju.

Książkę można kupić na stronie wydawnictwa MT Biznes.

2. Rok pod znakiem jednego słowa

O projekcie One Little Word dowiedziałam się dzięki Kasi z bloga Worqshop. Na czym polega ta koncepcja? Na ustaleniu jednego słowa, które będzie naszym przewodnikiem w nadchodzącym roku, zamiast określania konkretnych celów. Bardzo mnie to zaintrygowało i chociaż nie umiem całkowicie zrezygnować z konkretów w postaci listy planów na 2016 rok, myślę nad słowem, które mogłoby mi (i tym planom) przyświecać przez najbliższe miesiące. Trudne zadanie 😉 Skłaniam się ku słowom: skupienie, efekty, a może będzie to…

3. Esencjalizm

esencjalistaNiesamowicie spodobała mi się idea, którą poznałam dzięki książce „Esencjalista” Grega McKeowna. Czytając ją odniosłam wrażenie, że 2015 rok minął mi w duchu totalnego nieesencjalizmu – posługując się obrazowaniem McKeowna: zrobiłam milimetrowe postępy w milionie kierunków. Wykorzystywałam pojawiające się opcje i możliwości, które były ciekawe, ale odciągnęły mnie trochę od tego, co najbardziej chciałam osiągnąć w 2015 roku. Dlatego 2016 rok planuję przeżyć bardziej esencjalistycznie, więc pewnie często będę zaglądać do tej książki i pewnie jeszcze nie raz wspomnę o niej na blogu.

A na zachętę cytat z książki dla tych, którzy tak jak ja czują, że łapią zbyt wiele srok za ogon i nie umieją żadnej z nich puścić wolno: „Esencjaliści postrzegają wybory jako nieodłączny element życia, ale nie jako niezmiennie negatywną jego część. Zamiast pytać: Z czego muszę zrezygnować? Zadają sobie pytanie: W czym chcę osiągnąć największy sukces?

W duchu esencjalizmu będę rozwijać w 2016 roku moją działalność… i blog, dla którego już w styczniu planuję małą sporą metamorfozę.

4. Zmiana nawyków

Ostatnio zmieniłam jeden z dość istotnych dla mojej produktywności (czyli dla całej pracy) nawyków. Całe życie sądziłam, że ja rano do niczego się nie nadaję, a na pewno nie do wymagającej skupienia pracy, dlatego potrzebuję porannego rozruchu, wiesz: kawka, facebook, lektura blogów… I chociaż od różnych specjalistów zajmujących się osobistą efektywnością słyszałam, że od rana najlepiej zająć się najtrudniejszym zadaniem, cały czas miałam podejście: „co oni tam wiedzą o mnie, ja potrzebuję rozruchu, koniec i kropka!” O mojej zmianie i jej powodach będę pisać jeszcze w styczniu przy okazji innego tematu, jednak już teraz chciałam o tym napisać, bo planuję w 2016 roku uważniej przyjrzeć się innym moim nawykom. Teraz mam dowód, że nawet te najmocniej zakorzenione (zazwyczaj ‘tylko’ w naszych przekonaniach) nawyki można zmienić.

Dlatego z niecierpliwością czekam też na premierę książki Jadwigi Korzeniewskiej (znanej z Laboratorium Zmieniacza) „Ograć nawyki”. Zwłaszcza, że ostatnio poczułam jej przedsmak, czytając bezpłatny e-book zawierający trzy sposoby na zmianę nawyków, który Jadwiga udostępniła z okazji Świąt.

5. Planer

Planerom poświęciłam już osobny wpis pod koniec listopada Niezbędnik przedsiębiorczej kobiety: planer. Od tego czasu trafiam w internecie na coraz więcej różnych planerów. W 2016 roku to będzie podstawowe narzędzie do planowania, coś czuję, że nie tylko dla mnie :) Już z nabożeństwem wypełniłam parę stron w moim nowym planerze.

Jednak w całej tej planeromanii warto pamiętać, że planer nie zrobi za nas roboty (ale może być poważnym ułatwieniem i motywatorem), a zapisanie celów w choćby w najpiękniejszej tabelce nie spowoduje, że one się same zrealizują.

6. Kalendarz Freelancerki

Jak już nie raz pisałam, Kalendarz Freelancerki stworzyłam także dla siebie, ponieważ kalendarz ścienny jest nieodłącznym elementem planowania mojego i mojej rodziny.

2

Jak głosi kartka styczniowa – jeśli chcesz, żeby ten rok był Twój – warto powiesić Kalendarz Freelancerki w widocznym miejscu, żeby inspiracje biznesowe w nim zawarte były na wyciągnięcie ręki.

Nie masz Kalendarza Freelancerki? Niestety już go nie kupisz, ale mam jeszcze jeden egzemplarz i chętnie oddam go w dobre ręce. Komu? Osobie, która pod tym wpisem w najciekawszy sposób odpowie na pytanie:

Jaka jest Twoja inspiracja na 2016 rok?

(najciekawszy komentarz wybiorę 6 stycznia)