Na blogu

Wciśnij enter aby wyszukać

10 pomysłów na wizualny content

Gosia Zimniak / INFOGRAFIKI  / 10 pomysłów na wizualny content
wizualny content

10 pomysłów na wizualny content

Content is King głosi hasło przewodnie content marketingu. Wartościowe treści na dobre zagościły w wirtualnym świecie. Coraz większą popularność (ku mojej uciesze jako grafika) zyskuje też content wizualny. Nic dziwnego, ludzki mózg szybciej i łatwej przyswaja obrazy niż słowo pisane.

Jakie wizualne treści sprawdzą się w działalności freelancera czy właściciela biznesu? Jakie ‚obrazki’ publikować, aby wspierały one budowanie marki i zdobywanie klientów?

Oto 10 pomysłów na wizualny content dla freelancera (jak zobaczysz po przykładach, większość z nich przetestowałam na sobie)

1. Infografika – jeśli content jest królem, to infografika jest jego niekwestionowaną królową. Łączy w sobie użytkowość – informuje i edukuje oraz aspekt wizualny: przyciągający uwagę obraz. Sprawdza się, jeśli naszym odbiorcom mamy do przekazania dużo danych i informacji i chcesz to zrobić w jak najbardziej „strawny” sposób. Dobrze zrobione infografiki, przedstawiające spójną i ciekawą historię są chętnie czytane i udostępniane. 

Wpisy z infografikami:

12 rzeczy, na które nie warto tracić czasu

Sukces według Mateusza Grzesiaka

Portret Freelancera – wyniki ankiety

5 kroków do znalezienie lub stworzenia sobie wymarzonej pracy

2. Kadry z życia prywatnego – co prawda nie jestem fanką zbytniego ekshibicjonizmu, sama zdjęcia mojej prywatności czy rodziny ostrożnie dawkuję w internecie. Co według mnie sprawdza się ze zdjęć z kategorii ‚życie prywatne’? Np. hobby, pozazawodowe pasje (zdjęcie z z jakiegoś koncertu, z zawodów sportowych itp.). Kadry z prywatności opowiadają historię o Tobie, zdradzają trochę kim jesteś – nie tylko świetnym w swoim fachu freelancerem… Nigdy nie wiadomo, jaki aspekt Twojej osoby, jakie zainteresowania połączą Cię z potencjalnym klientem (u mnie np. kiedyś to było wegańska dieta – klientka chciała, żeby projekt dla jej pracowni dietetycznej wykonała osoba, która ma wyczucie i obeznanie w temacie).

3. Zdjęcia z miejsca pracy – tzw. behind the scenes. Jesteśmy ciekawscy, lubimy podglądać i mieć dostęp za kulisy pracy różnych osób, poznawać tajniki aktywnych osób. Popularnością cieszył się kiedyś u mnie wpis: Pokaż mi swoje biurko… w którym różne osoby pokazały zdjęcia swojego miejsca pracy. Zdjęcia mogą przedstawiać Twoje biurko, może to być Twoje zdjęcie w trakcie pracy, może to być zdjęcie jakiegoś projektu w toku. Wartość dodana dla odbiorcy z tego typu contentu? Przy okazji prezentowania swojego miejsca pracy można na przykład polecić jakieś narzędzia (sprzęt, aplikacje, planner), których my używamy na co dzień.

ja_przy_pracy

Rysowanie to bardzo niefotogeniczne zajęcie 😉 Co ja się namęczyłam, żeby zrobić te zdjęcia.

4. Sesja wizerunkowa – uważam, że była to najlepsza inwestycja, jaką poczyniłam w mój wizerunek. Niestety próby zrobienia sensownych zdjęć kończyły się u mnie zawsze się załamką… Uważam, że w domu nie mamy warunków, możliwości i sprzętu, żeby zrobić porządne zdjęcia (np. nadające się do druku), a nie chcę publikować gniota. To była moja motywacja do zrobienia sobie sesji wizerunkowej u profesjonalnego fotografa. Tego typu zdjęcia można nie tylko opublikować na stronie czy blogu (np. w zakładce ‚O mnie’) czy jako zdjęcia profilowe w social mediach, ale i wysyłać, gdy różne projekty, różne inicjatywy wymagają publikacji naszego zdjęcia.

Gosia_sesja_zdjeciowa_TiAmoFoto7

Autorką mojej sesji jest Agnieszka Werecha z Ti Amo Studio Fotograficzne.

5. Nagłówki w mediach społecznościowych – można powiedzieć, że są trochę tym, czym okładka dla książki. Ja książkę oceniam po okładce, dlatego uważam, że warto spędzić trochę czasu nad nagłówkami czy grafikami profilowymi, aby pokazywały Twój charakter, czym się zajmujesz, pracowały dla Ciebie i Twojej marki. 

Czy wiecie, że na LinkedIn też można ustawić spersonalizowany nagłówek?

Bez nazwy-2

6. Instagram – idealne narzędzie, żeby w wizualny sposób opowiadać historię o swojej marce, a także angażować odbiorców (np. zachęcać do publikacji zdjęć z Twoimi produktami i podpisywania ich Twoim hashtagiem). Przy czym warto zrobić coś, co się wyróżni z morza ujęć przedstawiających: nogi w pościeli, owsianki z jagodami goji… Instagram to idealne miejsce, aby dzielić się właśnie zdjęciami typu ‘behind the scenes’. Chociaż Barbara Stawarz w swojej książce „Content marketing po polsku” pisze, że Instagram nie buduje marki i nie podnosi sprzedaży, ja mam inne doświadczenia i konkretne zlecenia, dzięki mojej działalności na Instagramie. 

instagram

7. Video – w tym przypadku nie mam doświadczenia jako twórca, jednak postanowiłam zamieścić tę opcję tutaj, bo nie sposób nie zauważyć popularności filmików, Youtuba czy Snapchata… Jeszcze nie przymierzam się do działalności w ramach video, chociaż już pewien pomysł mam. Sama coraz chętniej oglądam filmy, chociaż muszę przyznać, że jestem totalnym wzrokowcem, więc nie ma u mnie opcji włączenia jakiegoś przesyconego wiedzą video i słuchania w tle – po prostu wtedy nic do mnie nie dociera.

Zawsze natomiast poświęcam te kilkanaście minut i oglądam każdy film Izabeli Makosz, która w jednym z nich odpowiada właśnie bardzo na temat: Czy nagrywanie filmów to spryt czy obciach

8. Grafika z cytatem – niby pełno ich na Facebooku, ale mam wrażenie, że nigdy nie mamy ich dosyć. Mam nadzieję, bo jest to jedna z moich ulubionych wizualnych form. Wbrew pozorom zaprojektowanie popularnej i szeroko udostępnianej grafiki z cytatem nie jest takim łatwym zadaniem. Dobrać cytat, krój pisma (żeby był czytelny np. na urządzeniach mobilnych), obraz (który przyciągnie uwagę i nada głębi cytatowi, ale go nie przytłoczy).  Jaki cytat warto ubrać w formę graficzną i opublikować? Na pewno poruszający temat wartości, które są nam bliskie. Może to być coś, co wyłowimy z lektury ciekawej, czytanej ostatnio książki (fajnie jest nadać tego typu wpisowi jakiś kontekst). 

Poniżej jedna z moich ulubionych realizacji cytatu (tu akurat z prelekcji Anny Szubert) w formie graficznej, którą zamieściłam na Facebooku

wizualny content

 

9. Pytanie w formie graficznej – statusy i wpisy będące samym tekstem na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają tak samo: czarny tekst na białym tle. Jaka jest szansa, że Twoje pytanie zostanie zauważone przez scrollującego tablicę internautę? Gdy mamy coś ważnego do zakomunikowania, zapytania, możemy posłużyć się grafiką – obraz przyciąga uwagę.

1601955_1411282785800818_1170629466_o

10. Zdjęcia Twojego produktu zrobione przez klientów – gdy będę kiedyś sprzedawała coś materialnego, na pewno będę namawiać klientów, aby przysyłali swoje zdjęcia z tymi produktami. Co pokazują takie zdjęcia? Jak dana rzecz się prezentuje w domu, a nie na fotografii produktowej bez tła i kontekstu (w przypadku wyposażenia wnętrz) czy na człowieku, a nie na wychudzonej i wypacykowanej modelce (gdy mowa o ciuchach).

A nie, jednak mam zdjęcie nadesłane przez może nie klienta, ale czytelniczkę mojego bloga: infografiki mojego autorstwa wydrukowane i powieszone w biurze. Ponoć świetnie motywują 🙂

DSC_7751

Wizualny content robi się coraz bardziej popularny. Różnego rodzaju obrazki, infografiki i filmy opanowują internet. Jednak sam fakt, że opublikujemy jakąś grafikę, jakiś cytat z przypadkowym zdjęciem nie oznacza, że działamy w ramach content marketingu. Wizualne treści bowiem również powinny spełniać cele wartościowego contentu – powinny: edukować, inspirować, motywować, bawić i budować naszą markę.

Zainteresował Cię temat? – Zapraszam na moją stronę gosiarysuje.pl, gdzie znajduje się więcej wizualnych inspiracji i informacji.

A Ty, wykorzystujesz wizualny content w swoich internetowych działaniach? 

  • Zdjęcia nóg w pościeli i owsianki z jagodami goji, ot co, jeszcze kawa często się przewija 🙂 Wychodzę z założenia, że lepiej się wyróżnić i dodać rzadziej zdjęcia, niż być przewidywalnym. Co do cytatów, fajne są bezpłatne programy graficzne, takie jak quozio, oczywiście daleko im do pięknych grafik, plusem jest to, że są za darmo, jeśli ktoś nie ma sporego budżetu, to też może podziałać na swoich profilach społecznościowych. Ja z tego korzystam i Czytelniczki lajkują, więc sądzę, że cel osiągnięty. Czasem lepiej zrobić coś nieidealnie i na miarę budżetu, niż perfekcyjnie. Mam też takie swoje zboczenie, że jak widzę kiepski tekst, to chciałabym poprawić, wytknąć komuś, że to nie to i że sama mam lepszy pomysł, a jednak treść spełnia swoją funkcję, ktoś ma klientów.

    • O, dzięki, że wspomniałaś o darmowych programach. Ja korzystam wyłącznie z Photoshopa i kartki papieru, więc nawet nie wiedziałabym co z tego typu programów polecić 🙂
      A to o kiepskich tekstach to o mnie?

  • Wykorzystuję i nie wyobrażam sobie istnienia strony, bloga, marki bez wizualnego contentu, nie tylko dlatego, że ma to sens i się sprawdza – po prostu jestem wzrokowcem i myślę obrazowo 😉 Wizualna otoczka zawsze miała dla mnie ogromne znaczenie. Warto pokazywać ją w tym, co się robi. Jest jak wizytówka – wiele o nas mówi, często bez dodatkowych słów.

    • Dokładnie. Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów.
      A przy okazji, przypomniał mi się film, który porusza to zagadnienie „Wypisz, wymaluj… miłość” Widziałaś może?

  • Tez lubie grafiki z cytatami i chyba tego naduzywam zwlaszcza na fejsie nie wiedzialam ze rysowanie jest niefotogeniczne ha ha ha ha pozdrawiam serdecznie beata

    • Chyba że to tylko ja w trakcie rysowania jestem niefotogeniczna 🙂
      Pozdrawiam!

  • Chyba powoli staniesz się moim freelance-mentorem, bo niby to wszystko wiem, ale nie mogę znaleźć czasu, żeby uporządkować i systematycznie realizować 🙂

  • Aspekty wizualne są bardzo ważne, bo nie oszukujmy się, w większości przypadków oceniamy wszystko naszymi oczami. Zdecydowanie warto zastosować się do Twoich wskazówek 😉

  • Fakty tekst – szczególnie, że same autorskie przykłady 😉 Ja ostatnio pokusiłam się o napisanie krótkiego poradnika na temat pisowni przymiotników złożonych i użyłam do tego zdjęć (by lepiej zapamiętać zasadę). Pozdrawiam 🙂

  • Z przyjemnością przejrzałam wszystkie pozycje i zdałam sobie sprawę, jak bardzo kuleje u mnie „behind the scenes”! Do poprawki. Ponadto przymierzam się do snapchata, więc może w taki sposób mogę dawkować odbiorcom trochę pracy od kulis…

  • Grafika z cytatem to świetna forma zwrócenia uwagi czytelników. Jednocześnie zgadzam się, że nie jest to proste zadanie – aby wyróżnić się z „tłumu” trzeba zadbać o wiele szczegółów. Czarny tekst na nudnym tle zawsze zostanie pominięty.

  • O bogowie, wychodzi mi, że jestem bardzo zacofana 😛 Tzn. mało mnie w moim contencie wizualnym. Nawet jak wrzucam zdjęcie zrobione przez siebie, to zwykle jest na nim tylko moja ręka, która trzyma książkę 😀 Muszę to przemyśleć 😉 Natomiast cytaty to cały cykl postów u mnie. Dodam sobie ten artykuł do schowka, żeby popracować nad swoją strategią 🙂

    • Czytałam kiedyś, że zdjęcia pokazujące twarz generują większe zaangażowanie, więc coś jest na rzeczy… Aczkolwiek sama ciągle mam opory przed pokazywaniem siebie, przemogłam się np. publikując takie zdjęcie 🙂
      Powodzenia z wizualnym działaniem!

  • Podoba mi się ten post, jest bardzo pomocny! 🙂 Chciałabym tak pięknie rysować jak Ty! Jestem wielką fanką Twoich ilustracji Gosiu! 🙂